Franciszkanie » Św. Franciszek

Św. Franciszek

Duchowość franciszkańska

Zanim zaczniesz poznawać św. Franciszka, musisz wiedzieć, że nie można się z nim zetknąć i pozostać takim samym człowiekiem. Jeżeli zagłębisz się w jego duchowość, część jego świata pozostanie w tobie na zawsze i będzie powracać jak tęsknota za niespełnionym marzeniem.

Od 800 lat tysiące ludzi, mężczyzn i kobiet, samotnych i żyjących w rodzinach szło i nadal idzie drogą wyznaczoną przez św. Franciszka. Wyjaśnia to sam św. Franciszek w rozmowie z br. Maciejem.

 

Franciszku, dlaczego cały świat idzie za tobą?

Pewnego dnia św. Franciszek wracał z lasu z modlitwy. I kiedy wychodził właśnie z lasu, brat Maciej, chcąc doświadczyć, jak wielka jest pokora świętego Franciszka, stanął naprzeciw niego i rzekł: „Czemu za tobą, czemu za tobą, czemu za tobą?”. Św. Franciszek odrzekł: „Co chcesz powiedzieć?”. Rzekł brat Maciej: „Pytam, dlaczego świat cały biega za tobą i każdy, zda się, pragnie cię widzieć i słyszeć i słuchać? Nie jesteś piękny z ciała, nie jesteś bardzo uczony, nie jesteś szlachetnego rodu. Czemu więc za tobą biega świat cały? Słysząc to św. Franciszek rozradował się wielce w duchu i wzniósłszy twarz ku niebu stał długo z myślą wzniesioną do Boga. A kiedy się ocknął, ukląkł i Bogu oddał cześć i dzięki. Potem z wielką żarliwością ducha zwrócił się do brata Macieja i rzekł: „Chcesz wiedzieć, czemu za mną? Czemu za mną świat cały biega? Wypatrzyły mi to oczy Boga najwyższego, które na każdym miejscu patrzą na dobrych i złych. Oczy te bowiem najświętsze nie widziały wśród grzeszników nikogo, kto by był nikczemniejszy, niedołężniejszy, grzeszniejszy ode mnie. I aby spełnić to dzieło cudowne, które Bóg spełnić zamierzył nie znalazł podlejszego stworzenia na ziemi. Przeto mnie wybrał, aby zawstydzić szlachectwo i dumę, i siłę i pięknoś

ć i mądrość świata, aby poznano, że wszelka siła i wszelakie dobro od Niego pochodzi, a nie od stworzenia, i aby nikt nie mógł chlubić się w obliczu Jego. Kto jednak chlubi się, niech chlubi się w Panu; bo Jego jest cześć i wielka chała na wieki.

 

Kwiatki św. Franciszka z Asyżu

 

Franciszek, jak widzisz, całą swoją osobą jest skierowany ku Bogu. Słodyczą jego serca jest rozmyślanie o Nim, a największą tęsknotą pełnienie Jego woli. Jednak nie zawsze tak było. Przed nawróceniem uważano Franciszka za księcia młodzieży asyskiej i rzeczywiście tak się zachowywał. Wspaniałe stroje, uczty i zabawy wyraźnie go odróżniały od pozostałych kompanów. Pragnął tytułu rycerskiego a śnił nawet o książęcym. Chciał upodobnić się do ludzi sławnych, marzył o wielkich przygodach i zwycięskich bitwach. Do chwili nawrócenia to był jego cel i źródło radości. Plany te nie miały jednak nic wspólnego z Bogiem. Koncentrowały się na tym, co nazywamy doczesnością. Oczywiście był ochrzczony i chodził do kościoła, ale w głębi serca marzył tyko o tym, co ziemskie.

Pan Bóg w takich sytuacjach, gdy człowiek nie słyszy Jego napomnień, używa innych sposobów by go przebudzić. W przypadku Franciszka, przebudzenie duchowe nastąpiło podczas niewoli po przegranej bitwie, gdy schorowany i bliski śmierci myś


Od tej pory Franciszek stara się bardziej miłować Boga. By to było możliwe zmienia swoje dotychczasowe życie i opiera je na Ewangelii. Jego głównym celem staje się upodobnienie do Jezusa Chrystusa poprzez naśladowanie Jego miłości, ubóstwa i uniżenia. Myś
lał, że nie wróci już do domu. W tych trudnych warunkach trafił w jego ręce tekst Pisma św. Od tej pory zaczyna się w nim przemiana, którą później opisze słowami: „To, co było gorzkie stało się słodkie, a to, co było słodkie stało się gorzkie”. Franciszek ocierając się o śmierć zrozumiał, co tak naprawdę liczy się w życiu. Nie pieniądze, nie sława, ale Bóg jest największym bogactwem. „Bóg mój i wszystko” jak często powtarzał, stało się jego mottem.

Miarą miłości stało się dla Franciszka upodobanie doskonalszego naśladowania Chrystusa ubogiego. Musisz wiedzieć, że ubóstwo rozumiał, jako sposób na uwolnienie z więzów i przeszkód, które sprzeciwiają się Bogu blokując przestrzeń w sercu człowieka, w którą mogłaby bez przeszkód wylać się łaska i miłość Boża.

Kolejnym filarem duchowości franciszkańskiej jest Krzyż. Wiem, na pierwszy rzut oka, kłuci się to z tzw. „Radością franciszkańską”, ale po głębszym zastanowieniu zrozumiesz, że to właśnie umiłowanie krzyża, który nigdy od nas nie odstępuje jest źródłem prawdziwej radości. Św. Franciszek nie wybierał z Ewangelii tego, co łatwe, ale to, co trudne, nie to, co drugorzędne, ale to, co istotne.

Najważniejszym filarem duchowości franciszkańskiej jest miłość Boga i bliźniego. Miłość ta musi przejawiać się w czynach, przez angażowanie się na rzecz pokoju i dobra. To dlatego franciszkanie pozdrawiają się mówiąc: Pokój i Dobro. Te dwa słowa zawierają w sobie całe przesłanie duchowości franciszkańskiej. Bez miłości, nowe życie, spędzone nawet w największym ubóstwie byłoby pozbawione wartości. Miłość Boga i bliźniego w życiu św. Franciszka była tak ważna, że porównywano go do serafinów, czyli aniołów najbardziej kochających Boga. Stąd cały nasz zakon nazywa się zakonem serafickim, rozmiłowanym w Bogu.